Logotyp Ongeo.pl
503 392 404
kontakt@ongeo.pl

Samorządy przyznają że z planami miejscowymi nie jest najlepiej

Głosów: 17, średnia ocen: 5
mock

Jakość miejscowych planów zagospodarowania terenu (mpzp) pozostawia wiele do życzenia. Zdarza się, że same plany miejscowe są sprzeczne z ustawami i rozporządzeniami, a na dodatek pełne są rażących błędów. Samorządy przyznają że z planami miejscowymi nie jest najlepiej. Brakuje zarówno pieniędzy jak i ekspertów.

  • Prawnicy zajmujący się dokumentacją planistyczną zarzucają samorządowcom brak chociażby uwzględnienia pozwoleń na budowę w mpzp.
  • W Polsce panuje wszechobecny chaos przestrzenny, który z roku na rok tylko się pogłębia.
  • Ponad 70% terenu Polski nie ma planów zagospodarowania przestrzennego. Powstające plany są natomiast tylko w minimalnym stopniu poddawane społecznej weryfikacji.
  • Nie ma gotowej recepty na to, jak stworzyć idealny plan. Jednostki samorządowe same powinny wypracować sobie model tworzenia dokumentów planistycznych.

Wypowiedzi prawników o kuriozalnych decyzjach w mpzp w roli głównej

Prawnicy zajmujący się dokumentacją planistyczną zarzucają samorządowcom brak chociażby uwzględnienia pozwoleń na budowę w mpzp.

Adwokat Rafał Dębowski w rozmowie z dziennikarzami portalu Prawo.pl mówi:

Rady miast  (gmin)  uchwalając lub zmieniające miejscowe plany bardzo często nie uwzględniają interesu  właścicieli nieruchomości nim objętych. Dla nich ważne jest jedno, czy jest zgodny ze studium

Przytacza historię swojego klienta, który otrzymał pozwolenie na budowę budynku wielorodzinnego na terenie nie objętym miejscowym planem. Klient był już w trakcie budowy obiektu. Rada miasta zdecydowała się rozpocząć prace nad planem i teraz chce zakazać w nim budowy bloków na tym terenie. Dębowski twierdzi, że tego typu sytuacje są niestety nagminne.

W tej samej rozmowie wypowiedział się Maciej Obrębski - adwokat, partner w Kancelarii Obrębski Adwokaci i Radcowie:

Ostatnio spotkałem się z niezgodnością między częścią tekstową a częścią graficzną uchwały. Część tekstowa przewidywała w sposób precyzyjny dla całej nieruchomości zabudowę mieszkaniową. Tymczasem część graficzna przewidywała tylko część nieruchomości pod zabudowę mieszkaniową a resztę pod kopalnię kruszywa. Dla właściciela nieruchomości stanowiło to istotny problem przy sprzedaży nieruchomości albowiem burmistrz wydawał zaświadczenie o przeznaczeniu nieruchomości w planie zgodne z częścią graficzną. Rodzaj błędu stanowił przesłankę do stwierdzenia nieważności uchwały ale gmina nie zamierzała z takim wnioskiem wystąpić

Według prawnika Jacka Kosińskiego, partnera w Kancelarii Prawnej Jacek Kosiński Adwokaci i Radcowie Prawni, największym problem związanym z planami miejscowymi jest niejasność ich postanowień.

Inwestor często nie może być pewien czy jego zamierzenie uzyska pozwolenie na budowę. Co więcej przepisy nie pozwalają organom gminy na wydawanie interpretacji planów (chociaż w praktyce czasem się to zdarza) czy wstępnego potwierdzania zgodności inwestycji z jego postanowieniami. Inwestor finansując prace projektowe musi liczyć się z ryzykiem, że nie otrzyma pozwolenia na budowę – wspomina Kosiński

Cała rozmowa dostępna -> tutaj

Samorządy przyznają że z planami miejscowymi nie jest najlepiej

Czy samorządy przyznają się do popełnianych błędów? To wszystko zależy od samorządowców. Ekspert Związku Miast Polskich Marek Wójcik przyznaje, że z planami miejscowymi nie jest najlepiej. Powód jest niestety prozaiczny. Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Niestety nie ma ich zbyt wiele, trudno jest więc znaleźć fachowców. Duże miasta mają pracownie urbanistyczne i to je  jeszcze ratuje. Te mniejsze zlecają wykonanie planów na zewnątrz. Niestety chętnych brakuje, chyba, że chodzi  o opracowanie planu za konkretne pieniądze dla dużego obszaru, wtedy jest dużo lepiej. Urbaniści zatrudnieni w urzędach miast to dziś rzadkość - tłumaczy. Dodaje, że poza tym jakość legislacji jest nie najlepsza.  - Przepisy powszechnie obowiązujące  ciągle są zmieniane, trudno za tym nadążyć. Przez wiele lat rząd obiecywał kodeks urbanistyczno-budowlany. Na obietnicach się skończyło – przyznaje Wójcik

Dokładnie tego samego zdania jest Bogdan Dąbrowski - radca prawny Urzędu Miasta w Poznaniu:

Jakość planów jest fatalna. Jak ich wykonanie jest zlecane na zewnątrz,  to jeżeli w urzędzie pracuje kompetentny pracownik wydziału urbanistyki zwraca je do poprawki, a gdy takiego pracownika nie ma, błędy wychodzą dopiero w trakcie stosowania planów.  Duże miasta mają co prawda swoje pracownie. Ale nad planami pracuje równolegle kilkanaście zespołów. Te plany niekoniecznie muszą być ze sobą kompatybilne. W Poznaniu nie ma nawet jednolitego słownika  używanych w planach pojęć

Recepta na plan

Patrząc jak obecnie wyglądają polskie miasta, trudno uwierzyć, że jeszcze przed wojną mieliśmy jeden z najlepszych systemów planowania przestrzennego w Europie. Niestety po wojnie system został scentralizowany, co doprowadziło do tego, że obecnie w praktyce nikt dobrze nie zarządza przestrzenią publiczną. Panuje wszechobecny chaos przestrzenny, który z roku na rok tylko się pogłębia. Niekontrolowany chaos zabudowy, brzydota, usuwanie zieleni miejskiej, betonoza ... To tylko kilka przykładów braku ładu przestrzennego w polskim krajobrazie

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, lecz kluczową z nich jest obowiązujące prawo. Ustawa o planowaniu przestrzennym, uchwalona w 1994 r., pozbawiła mieszkańców społecznej kontroli nad przestrzenią. 31 grudnia 2003 r. anulowano obowiązujące do tej pory plany zagospodarowania przestrzennego, a gminy nie mają obowiązku uchwalać nowych. Ponad 70% terenu Polski nie ma planów zagospodarowania przestrzennego! Powstające plany są natomiast tylko w minimalnym stopniu poddawane społecznej weryfikacji.

Polecamy wpis: Chaos przestrzenny, czyli brak ładu przestrzennego w Polsce

Nie ma gotowej recepty na to, jak stworzyć idealny plan. Jednostki samorządowe same powinny wypracować sobie model tworzenia dokumentów planistycznych. Do tego celu należy zaangażować mieszkańców i oczywiście fachowców i specjalistów w dziedzinie planowania przestrzennego. To od lokalnych samorządów i obywateli zależy, czy plany będą uwzględniać oczekiwania różnych grup interesariuszy i poprawiać jakość życia mieszkańców.

Źródło: prawo.pl

Sprawdź mpzp z Raportach o terenie

W raportach o terenie możesz sprawdzić, czy Twoja działka znajduje się na obszarze objętym planem miejscowym oraz jakie jest przeznaczenie działki w planie miejscowym. Jeśli chcesz podjąć najlepszą decyzję przy kupnie działki, zdiagnozuj swoją działkę i nie martw się, że wtopisz swoje oszczędności. Sprawdź sam.

Fragment Raportu o Terenie - mpzp

Monika Ojczyk

Analityk rynku nieruchomości, geodetka, specjalistka w zakresie prawa nieruchomości.

Zdiagnozuj działkę.

Wyszukaj na mapie!

Wpisz: nazwę gminy, nazwę miejscowości lub dzielnicę oraz numer działki, a następnie wybierz działkę z listy podpowiedzi. Np.: Wieliczka, Mała wieś, 63
Wpisz nazwę gminy, miejscowości, nazwę ulicy, numer adresowy. Np.: Wieliczka, ul. Górnicza 10

Ostatnie artykuły

Komentarze (0)

Brak