News

Prywatne stacje narciarskie jako cel publiczny - co zakłada druk senacki nr 784

Magdalena Moskała
2026-09-08
~7 min
Głosów: 0, średnia ocen: 0
tacje narciarskie jako cel publiczny? Co zakłada druk senacki nr 784

Projekt uznający prywatne stacje narciarskie za cel publiczny. To senacka inicjatywa grupy 12 parlamentarzystów, którzy złożyli nowelizację ustawy o gospodarce nieruchomościami który dołączyłby prywatne wyciągi narciarskie, koleje linowe i trasy narciarskie do katalogu celów publicznych (druk senacki nr 784, XI kadencja Senatu). Projekt opublikowano 9 lipca 2026 r., a jego reprezentantem jest senator Zygmunt Frankiewicz (Pakt Senacki). W mediach bywa nazywany "prawem śniegu". Zanim jednak przepisy zaczną obowiązywać, jeśli w ogóle do tego dojdzie, muszą przejść przez pełną ścieżkę legislacyjną: Senat, Sejm i podpis Prezydenta. Wyjaśniamy, co projekt naprawdę zakłada.

  • Projekt nie odbiera właścicielom gruntów, nie pozwala wywłaszczyć nikogo ze stacji narciarskiej. Przewiduje wyłącznie czasowe ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości, a właścicielem pozostajesz ty.
  • Ograniczenie mogłoby nastąpić tylko przy spełnieniu trzech warunków łącznie, m.in. zgodzie właścicieli co najmniej 75 proc. powierzchni terenu inwestycji i najwyżej na 30 lat.
  • Właścicielowi przysługiwałoby jednorazowe odszkodowanie za szkody oraz coroczne wynagrodzenie oparte na rynkowym czynszu dzierżawnym, które płaci prywatny inwestor, nie gmina.
  • Jeśli ograniczenie uniemożliwiałoby normalne korzystanie z gruntu, właściciel może zażądać wykupu działki przez inwestora.
  • Projekt jeszcze nie obowiązuje, jest na wczesnym etapie prac w Senacie, nie był w Sejmie i nie został uchwalony. Termin sprawozdania komisji wyznaczono na 9 września 2026 r.
  • Zasadnicze wątpliwości zgłosił Sąd Najwyższy (uznanie działalności komercyjnej za cel publiczny) oraz resorty klimatu i finansów.

Co przewiduje projekt

Nowy cel publiczny dla prywatnej infrastruktury narciarskiej

Projekt dodaje do katalogu celów publicznych w ustawie o gospodarce nieruchomościami nowy punkt (art. 6 pkt 9e). Objąłby on budowę, utrzymywanie i eksploatację realizowanych przez podmioty niepubliczne obiektów sportowych: kolei linowych całorocznych i sezonowych, wyciągów narciarskich, przenośników taśmowych, tras zjazdowych, biegowych i nartostrad, a także infrastruktury towarzyszącej - dojść, dróg dojazdowych i przewodów.

Kluczowe jest słowo "niepubliczne". Obiekty budowane przez podmioty publiczne mogą być celem publicznym na podstawie obowiązujących przepisów, a podmiotom publicznym przysługuje dalej idące uprawnienie do wywłaszczenia. Projekt ma wypełnić lukę, w której prywatny inwestor nie ma żadnego narzędzia, gdy pojedynczy właściciel gruntu odmawia porozumienia, a od tego uzgodnienia zależy byt całej stacji narciarskiej.

Ograniczenie prawa, nie wywłaszczenie

Najważniejsze nieporozumienie wokół projektu dotyczy tego, co właściwie mogłoby spotkać właściciela. Medialne nagłówki o "utracie działki" czy "wywłaszczeniu" nie oddają treści projektu.

Projektowany art. 126a pozwala wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta wydać decyzję, która ogranicza sposób korzystania z nieruchomości, ustanawia na niej rodzaj służebności publicznoprawnej i zezwala inwestorowi na budowę lub eksploatację obiektów narciarskich, gdy właściciel lub użytkownik wieczysty nie wyraża zgody. Projekt wprost wyklucza pozbawienie własności dla tego celu - grunt nadal należy do dotychczasowego właściciela, zmienia się tylko zakres, w jakim może z niego korzystać.

Decyzja podlegałaby zaskarżeniu jak każda decyzja administracyjna, pod kontrolą sądów administracyjnych. Zezwolenie mogłoby też dotyczyć obiektów już istniejących - co pokazuje, że projekt jest pomyślany głównie jako ochrona działających stacji przed zamknięciem, a nie tylko jako narzędzie dla nowych inwestorów.

Warto jednak przytoczyć głos przeciwników: choć formalnie projekt nie przewiduje wywłaszczenia, możliwość ustanowienia ograniczenia nawet na 30 lat może w praktyce oznaczać trwałe pozbawienie właściciela swobody dysponowania nieruchomością.

Sprawdź działkę przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji

Niezależnie od tego, czy projekt zostanie uchwalony, warto znać stan prawny swojej nieruchomości: informację z ewidencji gruntów i budynków, MPZP, plan ogólny gminy, uzbrojenie terenu i ewentualne ograniczenia formalnoprawne. Raport o Terenie OnGeo.pl zbiera wszystkie informację w jednym dokumencie PDF - ponad 60 stron, wygenerowany w 5 minut, dla każdej działki w Polsce.

Warunki, limit czasu i ochrona właściciela

Trzy warunki, które muszą wystąpić łącznie

Ograniczenie korzystania z nieruchomości mogłoby nastąpić tylko wtedy, gdy spełnione są jednocześnie trzy przesłanki:

  • inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub w braku MPZP, z decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego (ULICP);
  • rada gminy podejmuje uchwałę stwierdzającą przewagę interesu publicznego nad interesami właścicieli objętych ograniczeniem;
  • inwestor dokumentuje zgodę właścicieli lub użytkowników wieczystych co najmniej 75 proc. powierzchni nieruchomości niezbędnej do inwestycji.

Próg 75 proc. liczy się powierzchnią gruntu, a nie liczbą właścicieli. Uchwałę rada gminy podejmuje na wniosek inwestora w terminie sześciu miesięcy od złożenia, a przy bezczynności przysługuje skarga do sądu administracyjnego.

Obowiązkowe rokowania przed każdą decyzją

Wydanie zezwolenia musi poprzedzić próba dobrowolnego porozumienia - inwestor składa wniosek o zezwolenie dopiero po bezskutecznym upływie dwumiesięcznego terminu na zawarcie umowy. Termin ten inwestor wyznacza na piśmie. Bez tej próby decyzji wydać nie można. Właściciel jest stroną postępowania i otrzymuje pisemne zawiadomienie, zawiadomienie przez obwieszczenie przewidziano wyłącznie dla nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym.

Czas trwania ograniczenia - maksymalnie 30 lat

Ograniczenie byłoby ustanawiane na czas wskazany przez wnioskodawcę, nie dłuższy niż 30 lat. To górna granica, nie sztywny wymiar. Projektodawcy porównują ją do typowych umów dzierżawy. Po upływie terminu ograniczenie wygasa z mocy prawa.

Odszkodowanie i coroczne wynagrodzenie dla właściciela

Za ustanowione ograniczenie właścicielowi przysługują dwa odrębne świadczenia:

  1. jednorazowe odszkodowanie za poniesione szkody;
  2. wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości za każdy rok kalendarzowy, oparte na rynkowej wartości czynszu dzierżawnego, płatne do 31 marca roku, za który przysługuje, i waloryzowane.

Wysokość obu świadczeń ustala rzeczoznawca majątkowy. Obowiązek zapłaty obciąża prywatnego inwestora, a nie gminę. Projekt zabezpiecza właściciela: brak zapłaty odszkodowania po wyznaczeniu dodatkowego terminu skutkuje obowiązkowym uchyleniem zezwolenia.

Prawo właściciela do żądania wykupu gruntu

Jeżeli ograniczenie uniemożliwiałoby dotychczasowe prawidłowe korzystanie z nieruchomości albo zostało ustanowione na okres dłuższy niż rok, właściciel może zażądać wykupu gruntu przez inwestora - w całości lub w części. Nabycie następuje w drodze umowy, spory rozstrzygają sądy powszechne. To uprawnienie właściciela, nie narzędzie przymusowego przejęcia gruntu przez inwestora.

Kto może uzyskać zezwolenie i kiedy je traci

Zezwolenie może uzyskać wyłącznie podmiot niepubliczny - osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna. Organ może uchylić zezwolenie, jeśli inwestor nie zrealizuje celu w ciągu pięciu lat od ostatecznej decyzji albo przerwie realizację na dłużej niż trzy lata. Decyzję można przenieść na inny podmiot niepubliczny. Inwestor ma obowiązek publicznego udostępniania obiektu, co nie wyklucza pobierania opłat za korzystanie.

Na jakim etapie są prace nad projektem

To senacka inicjatywa ustawodawcza (druk nr 784, XI kadencja Senatu). Projekt wniosła grupa 12 senatorów, a jego reprezentantem jest senator Zygmunt Frankiewicz (Pakt Senacki). Najważniejsze daty procedury legislacyjnej:

  • 9 lipca 2026 r. - projekt zostaje opublikowany i skierowany do czterech komisji senackich;
  • 9 września 2026 r. - wyznaczony termin sprawozdania komisji;
  • Pierwsze czytanie nie jest zakończone, projekt nie trafił do Sejmu i nie obowiązuje.

Projekt nie ma jeszcze daty wejścia w życie. Przewiduje jedynie 14-dniowe vacatio legis, ale tylko wtedy, gdy wcześniej przejdzie całą ścieżkę: prace czterech komisji, głosowanie Senatu, Sejmu i decyzję Prezydenta. Na każdym etapie treść może się zmienić.

Spór wokół projektu - kto jest za, kto przeciw

Zasadnicze wątpliwości konstytucyjne zgłosił Sąd Najwyższy, wskazując m.in. na problem nadania statusu celu publicznego działalności komercyjnej. Minister Klimatu i Środowiska zwrócił uwagę na pominięcie kwestii ochrony środowiska, a Minister Finansów i Gospodarki na zbyt szeroką definicję, obejmującą w praktyce wszystkie prywatne obiekty sportowe. Organizacje z Podhala wskazały, że projekt może być "korupcjogenny" i dawać pole do nadużyć.

Pełne treści opinii Sądu Najwyższego i ministrów nie są dostępne w oryginale, dlatego szczegóły tej krytyki należy traktować jako relacjonowane, a nie rozstrzygnięte.

Po stronie poparcia wypowiadają się organizacje branży narciarskiej i turystycznej oraz część samorządów górskich. Zwolennicy powołują się na opinie prawne uznające rozwiązanie za zgodne ze standardami konstytucyjnymi, w tym ekspertyzę ze środowiska Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jako wzór wskazują regulacje alpejskie, austriackie i francuskie przepisy dotyczące kolei linowych i turystyki zimowej.

Projektodawcy uzasadniają regulację tym, że brak przepisów doprowadził już do zamykania tras i stacji z powodu sprzeciwu pojedynczych właścicieli. Podają, że w ostatnich latach dotyczyło to kilkunastu obiektów w polskich górach. Liczba pochodzi z uzasadnienia projektu i nie była weryfikowana niezależnie.

Najczęstsze pytania

Czy po wejściu projektu w życie stracę działkę pod wyciągiem narciarskim?

Nie. Projekt wyklucza wywłaszczenie dla tego celu. Może zostać ograniczony sposób korzystania z gruntu na czas oznaczony, za odszkodowaniem i corocznym wynagrodzeniem, właścicielem pozostajesz ty. Dodatkowo masz prawo zażądać wykupu gruntu przez inwestora, jeśli ograniczenie uniemożliwia ci normalne korzystanie z działki.

Czy przepisy już obowiązują?

Nie. To projekt na wczesnym etapie prac senackich (druk nr 784, XI kadencja). Nie był głosowany w Senacie, nie trafił do Sejmu i nie obowiązuje. Termin sprawozdania komisji senackich wyznaczono na 9 września 2026 r.

Kto zapłaci właścicielowi za ograniczenie korzystania z nieruchomości?

Prywatny inwestor, który wystąpił o zezwolenie, nie gmina. Wysokość świadczeń (jednorazowego odszkodowania i corocznego wynagrodzenia) ustala rzeczoznawca majątkowy. Brak zapłaty odszkodowania prowadzi do uchylenia zezwolenia.

Czy gmina może narzucić ograniczenie bez mojej zgody?

Nie arbitralnie. Potrzebna jest m.in. zgoda właścicieli co najmniej 75 proc. powierzchni terenu inwestycji, uchwała rady gminy stwierdzająca interes publiczny i wcześniejsze, bezskuteczne rokowania z właścicielem. Decyzja podlega kontroli sądów administracyjnych.

Jak sprawdzić, co grozi mojej działce i jaki jest jej aktualny stan prawny?

Wejdź na OnGeo.pl i wygeneruj Raport o Terenie dla swojej nieruchomości. Dowiesz się m.in., czy działka leży w MPZP i jakie ma przeznaczenie, jaka jest jej grupa rejestrowa według EGiB, a także czy w sąsiedztwie są wydane pozwolenia na budowę lub planowane inwestycje.

Avatar: Magdalena Moskała
Magdalena Moskała

Redaktorka w serwisie OnGeo.pl. Analityczka danych, specjalizująca się w tematyce nieruchomości i planowania przestrzennego.