Naczelny Sąd Administracyjny wydał 15 kwietnia 2026 roku wyrok, który może przyspieszyć budowę farm wiatrowych w Polsce. NSA potwierdził, że zintegrowany plan inwestycyjny (ZPI) jest dopuszczalnym i pełnoprawnym instrumentem lokalizacji elektrowni wiatrowych. To rozstrzygnięcie kończy wielomiesięczny spór prawny i otwiera inwestorom nową ścieżkę planistyczną dla projektów OZE.
Wiatraki mogą teraz powstawać szybciej. Co wyrok NSA oznacza dla właścicieli działek
- NSA w wyroku z 15 kwietnia 2026 r. (II OSK 7/26) potwierdził, że farmy wiatrowe mogą powstawać przez zintegrowany plan inwestycyjny. To koniec wielomiesięcznego sporu prawnego.
- ZPI to szczególna forma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalana przez gminę na wniosek inwestora, który finansuje koszty procedury.
- Wyrok nie zmienia zasady 10H, elektrownia wiatrowa musi stać min. 700 m od zabudowy (lub 10-krotność swojej wysokości).
- Właściciele działek na terenach otwartych powinni monitorować BIP gminy, informacja o wniosku ZPI pojawia się tam przed uchwaleniem planu.
Co rozstrzygnął NSA w wyroku II OSK 7/26?
Sprawa dotyczyła niewielkiej gminy Korfantów koło Nysy na Opolszczyźnie. Rada miejska podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia zintegrowanego planu inwestycyjnego dla inwestycji obejmującej sześć 300-metrowych elektrowni wiatrowych na polach uprawnych w południowo-wschodniej części gminy. Inwestorem inicjującym ZPI była warszawska spółka Res Global Investment.
Wojewoda opolski zakwestionował uchwałę i unieważnił ją. Sprawa trafiła do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu przyjął restrykcyjne stanowisko, że lokalizacja elektrowni wiatrowej nie powinna następować w trybie ZPI, ponieważ ustawa wiatrakowa wymaga lokalizacji elektrowni wiatrowej na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a ZPI, choć zbliżony nie spełnia tych kryteriów.
Przeczytaj także:
Środowisko prawnicze przyjęło wyrok WSA z prawdziwym zdziwieniem. Przepisy wprowadzające ZPI przesądzają wprost, że jest on miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Skoro więc ustawa wiatrakowa wymaga lokalizacji elektrowni wiatrowej na podstawie miejscowego planu, to ZPI spełnia ten wymóg.
Gmina odwołała się. NSA 15 kwietnia 2026 r. uchylił zarówno wyrok WSA w Opolu, jak i rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody. Sędziowie NSA mieli zupełnie inny, korzystny dla gminy i dla inwestora, pogląd na możliwość przyjmowania ZPI dla inwestycji w OZE.
Czym jest zintegrowany plan inwestycyjny (ZPI)?
ZPI to narzędzie planistyczne wprowadzone do polskiego prawa 24 września 2023 roku w ramach dużej reformy planistycznej. Jest szczególną formą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale z ważną różnicą: projekt planu sporządzany jest na wniosek inwestora, który składa go do gminy. Podmiotem odpowiedzialnym finansowo za przygotowanie projektu ZPI jest właśnie inwestor, a nie gmina.
ZPI jest uchwalany przez gminę na wniosek inwestora. Pozwala na elastyczne planowanie inwestycji wraz z infrastrukturą towarzyszącą, po negocjacjach i zawarciu umowy urbanistycznej inwestora z gminą.
Kluczowe cechy ZPI dla właścicieli działek w okolicy:
- Gmina zachowuje kontrolę. Rada gminy musi wyrazić zgodę w formie uchwały. Wyrok ma istotne znaczenie również dla gmin: ZPI jest uchwalany na wniosek inwestora, ale ostateczna decyzja planistyczna nadal należy do rady gminy. Nie dochodzi więc w tym przypadku do prywatyzacji planowania przestrzennego.
- Inwestor finansuje procedurę. Koszty sporządzenia projektu ZPI ponosi inwestor, nie gmina. To odróżnia ZPI od klasycznej procedury MPZP i jest jedną z głównych korzyści dla samorządów.
- ZPI zastępuje lex deweloper. Od 1 lipca 2026 r. traci moc ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu inwestycji mieszkaniowych. ZPI ma ją od tego dnia zupełnie zastąpić jako narzędzie lokalizacji inwestycji.
Co wyrok oznacza dla właścicieli działek?
Dla właścicieli nieruchomości w okolicach terenów potencjalnych inwestycji wiatrowych wyrok NSA ma kilka praktycznych konsekwencji.
- Szybsza i tańsza ścieżka dla inwestorów OZE. Przed wyrokiem inwestorzy mieli wątpliwość czy ZPI jest dopuszczalny dla farm wiatrowych, co blokowało część projektów. Teraz ta niepewność prawna zostaje usunięta. Można spodziewać się wzrostu liczby wniosków o ZPI dla elektrowni wiatrowych w gminach na terenie całego kraju.
- BIP gminy jako źródło wczesnej informacji. Zanim ZPI zostanie uchwalony, informacja o wniosku inwestora pojawia się w Biuletynie Informacji Publicznej gminy. Właściciele działek w okolicy mają możliwość zgłaszania uwag i uczestnictwa w konsultacjach społecznych. Warto regularnie monitorować BIP swojej gminy jeśli posiadasz działkę na terenach otwartych.
- Zasada 10H nadal obowiązuje. Wyrok NSA nie zmienia wymogów ustawy wiatrakowej. Elektrownia wiatrowa musi być oddalona od budynku mieszkalnego o co najmniej 10-krotność jej wysokości lub minimum 700 metrów. Dla 300-metrowego wiatraka oznacza to minimalną odległość 3 000 metrów od zabudowy. Plan ZPI musi te wymogi uwzględniać. Warto wiedzieć, że nowelizacja ustawy wiatrakowej, która miała zmniejszyć minimalną odległość do 500 metrów, została zawetowana przez Prezydenta Nawrockiego w sierpniu 2025 r. Zasada 10H z minimum 700 m pozostaje więc w mocy.
- Sprawdź przeznaczenie terenu w okolicy. Zanim kupisz działkę na terenach wiejskich lub otwartych, warto sprawdzić w Raporcie o Terenie OnGeo.pl przeznaczenie sąsiednich działek w MPZP lub planie ogólnym gminy. Tereny oznaczone symbolami P (produkcyjne), E (elektroenergetyka) lub rozległe tereny rolne bez zabudowy to potencjalna lokalizacja dla farm wiatrowych lub fotowoltaicznych. W Raporcie sprawdzisz też nasłonecznienie sezonowe działki, które może być przydatne zarówno przy ocenie potencjału solarnego, jak i przy analizie sąsiedztwa istniejących lub planowanych instalacji OZE.

Przeczytaj także:
ZPI nie jest drogą na skróty
Wyrok NSA potwierdza, że ZPI może być stosowany jako instrument lokalizacji farm wiatrowych. Nie oznacza to automatycznego uproszczenia każdego projektu. ZPI pozostaje procedurą wymagającą, a w przypadku elektrowni wiatrowych musi być prowadzony z pełnym uwzględnieniem ustawy wiatrakowej. Nie jest to droga na skróty ani sposób na pominięcie wymogów właściwych dla inwestycji wiatrowych.
Dodatkowo, od 31 sierpnia 2026 r. ZPI będzie musiał być zgodny z planem ogólnym gminy, a nie ze studium uwarunkowań. Dla inwestorów oznacza to, że warto analizować nie tylko aktualny MPZP działki, ale też projekt planu ogólnego gminy, bo to on będzie wyznaczał ramy dla przyszłych ZPI.
Rządowy projekt nowelizacji przepisów o planowaniu przestrzennym, przyjęty przez Sejm 30 kwietnia 2026 r. i oczekujący na podpis Prezydenta, zakłada też uproszczenia proceduralne przy uchwalaniu ZPI, zwłaszcza dla inwestycji OZE. To kolejny sygnał, że ZPI stanie się w najbliższych latach główną ścieżką dla tego typu inwestycji.
Redaktorka w serwisie OnGeo.pl
Zdiagnozuj działkę.
Wyszukaj na mapie!
- Wiatraki mogą teraz powstawać szybciej. Co wyrok NSA oznacza dla właścicieli działek
- Lex Romowicz: gminy dostaną prawo weta przy tworzeniu rezerwatów. Co to oznacza dla właścicieli działek?
- Sejm uchwalił plan ogólny gminy z terminem do 31 sierpnia 2026. Co zmienia nowa ustawa?
- Kto odpowiada za rowy melioracyjne w Polsce? Chaos własnościowy 300 tys. km infrastruktury
- Koniec nadziei na tańsze mieszkania. 55% Polaków spodziewa się dalszych wzrostów cen
- KOD ZNIŻKOWY 7% na zakup Raportu o Terenie OnGeo.pl
-
DARMOWA CHECK-LISTA:
Co sprawdzić przed zakupem działki?
70 PYTAŃ, na które musisz odpowiedzieć zanim kupisz działkę!
-
DARMOWA CHECK-LISTA:
Jakie informacje powinno zawierać idealne ogłoszenie sprzedaży działki?