News

Rząd umywa ręce od węgla brunatnego

Monika Byś
2022-10-24
~4 min
Głosów: 15, średnia ocen: 5
Rząd umywa ręce od węgla brunatnego

Od momentu uruchomienia sprzedaży węgla brunatnego w kopalniach, czyli w 10 dni, zakontraktowano 7,5 tys. ton surowca. Rząd liczył, że kupią go jedynie najbiedniejsi, tymczasem kupują go wszyscy, którzy mogą. Właściciele domów z piecami nowszej generacji muszą uważać, bo palenie węglem brunatnym może doprowadzić do awarii. Rząd umywa ręce od węgla brunatnego i stara się przerzucić problem na obywateli. Znosi również obostrzenia w sprawie jakości węgla. 

  • Zdaniem dr. Przemysława Zaleskiego, eksperta ds. bezpieczeństwa energetycznego Fundacji Pułaskiego: rząd pootwierał wszystkie możliwe furtki dotyczące surowców opałowych, bo boi się kryzysu społecznego.
  • Najdroższy węgiel brunatny z Turowa (kęsy) dla odbiorcy indywidualnego kosztuje 494,46 zł za tonę, najtańszy – ten z Bełchatowa – jest po 191,50 zł za tonę.
  • Surowiec ten należy traktować jako uzupełnienie dla węgla kamiennego, a nie - jako jedyne paliwo opałowe. Palenie węglem brunatnym może nie tylko zniszczyć instalację i pozbawić nas gwarancji naprawy od producenta, ale też spowodować zaczadzenie i znaczne skażenie powietrza.

Kopalnie węgla brunatnego w Bełchatowie i Turowie w ciągu 10 pierwszych dni od uruchomienia sprzedaży dla klientów indywidualnych zakontraktowały już sprzedaż 7,5 tys. ton tego surowca. Zainteresowanie węglem jest tak duże, że próba połączenia z infolinią jest niemal niemożliwa.

Dlaczego Polacy chcą palić węglem brunatnym?

Nie od dzisiaj wiadomo, że węgiel brunatny jest trzy razy mniej wydajny (kaloryczny) od węgla kamiennego. Co zatem skłoniło Polaków do zakupu tego surowca, skoro nawet premier Morawiecki mówi, że węgla kamiennego mamy w kraju pod dostatkiem. Poza produkcją krajową dwie spółki Skarbu Państwa, czyli PGE Paliwa oraz Węglokoks, sprowadziły już miliony ton węgla kamiennego, a następne miliony ton do nas już płyną.

Zdaniem dr. Przemysława Zaleskiego, eksperta ds. bezpieczeństwa energetycznego Fundacji Pułaskiego i wykładowcy Politechniki Wrocławskiej odpowiedź jest prosta: rząd pootwierał wszystkie możliwe furtki dotyczące surowców opałowych, bo boi się kryzysu społecznego.

mówi dr. Przemysław Zaleski 

W kontekście problemów z logistyką węgla kamiennego z portów na wybrzeżu lepiej było pozwolić ludziom na kupno każdego innego węgla, byle był on dostępny.

Biorąc pod uwagę braki węgla kamiennego - lepiej, aby palono gorszym węglem niż plastikami, papierem czy oponami. Węgiel ten jest przy tym atrakcyjniejszy cenowo

Najdroższy węgiel brunatny z Turowa (kęsy) dla odbiorcy indywidualnego kosztuje 494,46 zł za tonę, najtańszy – ten z Bełchatowa – jest po 191,50 zł za tonę.

Limit zakupu węgla brunatnego wynosi 6 ton. Energetycznie odpowiada to ok. 2 tonom węgla kamiennego. Wartość opałowa węgla brunatnego to 8-9 MJ/t. Zmieszanie tony węgla kamiennego w cenie 3 tys. zł z 3 tonami węgla brunatnego (odpowiednik tony węgla kamiennego) – każda po 500 zł za tonę – daje w sumie koszt 4500 zł, a nie 6000 zł jak w przypadku zakupu na rynku dwóch ton węgla kamiennego.

Polacy kupują węgiel kamienny i mieszają go z brunatnym

Węgla brunatnego nie transportuje się na duże odległości, szczególnie gdy jest mokry, a taki jest obecnie. Węgiel z Bełchatowa ma w sobie nawet do 50 % wilgoci. Trudno będzie nim palić, jeśli się go nie zmiesza.

Co z jego jakością? Węgiel z Bełchatowa ma aż 1,5 % siarki - kiedy obowiązywały jeszcze normy środowiskowe dla węgla, mógł on zawierać nie więcej niż 1,2 %.

To bardzo dużo. Piece nowszej generacji mogą zostać po paleniu w nich tym surowcem poważnie uszkodzone. Węgiel z Turowa ma natomiast siarki mniej niż 1 %.

UWAŻAJ! Możesz stracić nie tylko piec, ale też gwarancje

Spółka zabezpiecza się również na wypadek ewentualnych pozwów za szkody, jakie jej węgiel może wyrządzić w domowej instalacji grzewczej: wskazuje, że jest to zakup na własne ryzyko.

czytamy na stronie PGE pod ofertą cenową

Przed dokonaniem zakupu prosimy o sprawdzenie, czy Państwa instalacja grzewcza jest przystosowana do bezpiecznego spalania węgla brunatnego. Spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody z tego tytułu.

Węglem brunatnym mogą palić w domach posiadacze np. pieców rusztowych, jednak nie wszystkich. Tylko niektórych, o ile producent taką możliwość dopuścił. Mówi ona również, że surowiec ten należy traktować jako uzupełnienie dla węgla kamiennego, a nie - jako jedyne paliwo opałowe. Palenie węglem brunatnym może nie tylko zniszczyć instalację i pozbawić nas gwarancji naprawy od producenta, ale też spowodować zaczadzenie i znaczne skażenie powietrza.

Rząd umywa ręce od węgla brunatnego

mówi wprost Krzysztof Smolnicki

Rząd wrzucił bieg wsteczny, jeśli chodzi o walkę ze smogiem w kraju.

Przykładowo: aby wytworzyć 1 GWh energii, trzeba użyć trzy razy więcej węgla brunatnego niż np. gazu ziemnego. Przez to do atmosfery emitowanych jest dużo więcej gazów cieplarnianych i substancji trujących. Dlatego węgiel ten określa się jako brudny.

Działacz antysmogowy zdradza, że w najbliższym czasie zostaną pobrane próbki węgla brunatnego do zbadania jego składu w niezależnym laboratorium

Ekspert podkreśla przy tym, że zamrożenie przez rząd norm jakościowych dotyczących węgla nie zwalnia rządzącego obozu z odpowiedzialności za to, co dwie duże spółki państwowe sprzedają Polakom. Kupujący mają też prawo wiedzieć, co kupują. Mogą żądać świadectw jakości od kopalń, mimo że żadne normy obecnie nie obowiązują.

Źródło: money.pl

Avatar: Monika Byś
Monika Byś

Redaktorka w OnGeo.pl. Analityczka danych i specjalistka rynku nieruchomości.