News

Polacy pozywają deweloperów za błędną powierzchnię użytkową

Monika Ojczyk
2023-05-10
~3 min
Głosów: 4, średnia ocen: 5
Polacy pozywają deweloperów za błędną powierzchnię użytkową

Małżeństwo z Warszawy kupiło mieszkanie za pół miliona złotych i teraz domaga się od dewelopera zwrotu ponad 21,8 tys. zł za prawie trzy metry kwadratowe, które znajdują się pod ścianami działowymi. Nie są jedynymi, którzy walczyli o takie roszczenia, a skala problemu może być ogromna. Deweloperzy jednak nie uznają roszczeń za słuszne.

  • Przed odbiorem mieszkania geodeta dokonał pomiaru powierzchni użytkowej nieruchomości i okazało się, że jest ona o 2,64 m kw. mniejsza niż ta deklarowana w umowie przez dewelopera
  • Deweloper tłumaczy się, że metraż końcowy może różnić się od projektowego, jednak w tym przypadku różnica ponad 2,5 metra oznacza stratę 21 tys. zł. W związku z tym para domaga się zwrotu blisko 21,8 tys. zł wraz z odsetkami za zwłokę i kosztami procesowymi
  • Z Rozporządzenia Ministra Rozwoju wynika, ze powierzchni pod ściankami działowymi nie można wliczać do powierzchni użytkowej mieszkania, jednak Związek deweloperów stoi na stanowisku, że ścianki działowe, które nadają się do demontażu można wliczać do powierzchni użytkowej mieszkania
  • Korzystny wyrok dla tego typu sprawy zapadł w ubiegłym roku w sądzie w Siemianowicach Śląskich. Eksperci szacują, że problem może dotyczyć wielu Polaków

O co toczy się bój?

Małżeństwo z Warszawy kupiło mieszkanie na Pradze-Południe od firmy Budimex Nieruchomości (obecnie Spravia). Przed odbiorem zatrudnili geodetę, który dokonał pomiaru powierzchni użytkowej nieruchomości i okazało się, że ta jest o 2,64 m kw. mniejsza niż ta deklarowana w umowie przez dewelopera. Deweloper tłumaczy się, że metraż końcowy może różnić się od projektowego, jednak w tym przypadku różnica ponad 2,5 metra oznacza stratę 21 tys. zł! Wartość mieszkania wynosiła bowiem 504 647,62 zł. Sprawa zakończy się w sądzie. 

Para domaga się zwrotu blisko 21,8 tys. zł wraz z odsetkami za zwłokę (naliczanymi od dnia złożenia pozwu w sądzie), wynoszącymi ponad tysiąc złotych, oraz kosztami procesowymi (co najmniej 4,6 tys. zł). Prawdopodobnie rozstrzygnięcie sprawy nastąpi w przyszłym tygodniu, bo posiedzenie zaplanowano na 21 maja. Kwota roszczenia, co ciekawe, stanowi ok. 4,32 proc. ceny mieszkania (504 647,62 zł).

Skąd wynikają błędy w ustaleniu powierzchni użytkowej? Czy deweloper ma racje nie zgadzając się na żądania?

Z Rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz.U. 2020 poz. 1609) wynika, ze powierzchni pod ściankami działowymi nie można wliczać do powierzchni użytkowej mieszkania. Niestety Związek zrzeszający polskich deweloperów stoi na stanowisku, że zgodnie z normą z 1997 r. (PN-ISO 9836:1997) ścianki działowe, które nadają się do demontażu można wliczać do powierzchni użytkowej mieszkania. 

Oczywiście para z Warszawy nie zgadza się z tym tłumaczeniem. Swoje racje argumentują tym, że czymś innym są ścianki działowe nadające się do demontażu, a czymś innym ściany oddzielające sąsiednie pomieszczenia. 

Problem może dotyczyć wielu Polaków

Jak podaje serwis money.pl, tylko w bloku, w którym kupili mieszkanie pozywający, powstało aż 318 lokali. Jeśli wziąć pod uwagę, że w każdym z tych mieszkań deweloper “pomylił się w obliczeniach” o 2,5 metra kwadratowego, gdzie 1 m kw. kosztuje 8 700 zł, to łatwo przeliczyć, że korzyść dla dewelopera stanowiłaby wartość 6,9 mln zł!

W tego typu sprawach linia orzecznicza jeszcze się nie ukształtowała. Wiadomo, że zapadły pojedyncze wyroki w sądach pierwszej instancji. Niekorzystny wyrok dotyczy sąsiada wspomnianego małżeństwa. Wyrok zapał w styczniu br. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe. Pełnomocnik powoda wniósł apelację w kwietniu.

Natomiast korzystny dla nabywców wyrok zapadł w ubiegłym roku w sądzie w Siemianowicach Śląskich. Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach, pierwsza opisała ją "Gazeta Wyborcza". Deweloper Nowe Ptasie, którego dotyczy pozew, apelowa i nadal czeka na rozstrzygnięcie.

Źródło: money.pl

Zdiagnozuj swoją działkę w OnGeo.pl

Dzięki Raportom o terenie OnGeo.pl zyskasz wiedzę o swojej działce i jej najbliższym otoczeniu. Sprawdzisz m.in. dane wprost z ewidencji gruntów i budynków, informacje o uciążliwościach, wadach fizycznych i formalno-prawnych działki, a także sprawdzisz geologiczne warunki budowlane.

Raport o terenie, to usługa dostępna dla każdego online, umożliwia wykonanie automatycznej diagnozy działki. To kompendium wiedzy o każdej działce w Polsce, przydatne w każdej sytuacji, kiedy chcemy zweryfikować jakie cechy kryje działka. Samo generowanie Raportu o działce trwa zaledwie 5 minut i odbywa się w trybie on-line.

Avatar: Monika Ojczyk
Monika Ojczyk

Redaktorka prowadząca w OnGeo.pl. Analityczka danych i specjalistka rynku nieruchomości.