News

Unijne rozporządzenie w sprawie wylesiania - polski rząd jest przeciwko

Monika Byś
2022-02-25
~4 min
Post zaktualizowany: 2022-04-21
Głosów: 27, średnia ocen: 5
rozporządzenie w sprawie wylesiania

Jesteśmy przeciwko unijnemu projektowi rozporządzenia dotyczącego wylesiania, ponieważ jego przepisy w proponowanym kształcie zagrażają m.in. branży leśnej, spożywczej i rolnictwu. Takie stanowisko przedstawił w czwartek w Sejmie wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka. Wśród argumentów jest zagrożenie dla przemysłu meblarskiego, który stanowi 9 % polskiego eksportu. Czym jest unijne rozporządzenie w sprawie wylesiania?

  • Wylesianie i degradacja lasów zachodzą w alarmującym tempie, co nasila zmianę klimatu i utratę różnorodności biologicznej.
  • Unijne rozporządzenie w sprawie wylesiania ma w zamyśle gwarantować, że produkty z krajów trzecich nie przyczyniają się do niszczenia i zmniejszania obszarów leśnych na świecie.

Unijne rozporządzenie w sprawie wylesiania

Chodzi o projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie udostępniania na rynku unijnym oraz wywozu z Unii niektórych towarów i produktów związanych z wylesianiem i degradacją lasów oraz uchylającego rozporządzenie (UE) nr 995/2010.

Zaproponowane przez Komisję Europejską rozporządzenie ma w zamyśle gwarantować, że produkty z krajów trzecich, które obywatele Unii kupują, konsumują i z których korzystają na rynku UE, nie przyczyniają się do niszczenia i zmniejszania obszarów leśnych na świecie. Produkty i towary takie jak: kawa, kakao, soja, wołowina, olej palmowy, drewno, skóra, czekolada i meble będą mogły zostać dopuszczone na rynku UE. Warunkiem jest, że nie będą powodować wylesiania i będą legalne zgodnie z prawem kraju pochodzenia.

Polecamy wpis: Lasy Państwowe skupują tereny pod zalesienie

Skuteczna ochrona przed wylesianiem

Jak podkreśla Komisja Europejska, wylesianie i degradacja lasów zachodzą w alarmującym tempie, co nasila zmianę klimatu i utratę różnorodności biologicznej. Głównym powodem jest ekspansja gruntów rolnych pod produkcję niektórych towarów w tym drewno, olej palmowy lub kawa. UE jest istotnym konsumentem towarów wiążących się z wylesianiem i degradacją lasów, lecz brakuje konkretnych i skutecznych przepisów, które pozwoliłyby ograniczyć jej wkład w te zjawiska. Celem inicjatywy jest ograniczenie wylesiania i degradacji lasów spowodowanych unijną konsumpcją i produkcją. Jej autorzy oczekują, że pomoże to ograniczyć emisje gazów cieplarnianych i utratę różnorodności biologicznej na świecie.

Ograniczenie kompetencji państw?

W Polsce projekt spotkał się z krytyką szczególnie ze strony środowisk związanych z gospodarką leśną. Wśród argumentów przeciwko niemu wymieniano m.in., że prowadzić on będzie w rzeczywistości do przeniesienia całości kompetencji w zakresie gospodarki leśnej do Komisji Europejskiej. Jest to bardzo ważny dokument, który bardzo mocno ingeruje w kompetencje państw narodowych - powiedział wiceminister Siarka. A np. związkowcy z Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ “Solidarność” w swojej opinii wskazali, że proponowane w projekcie zapisy mogłyby stanowić zagrożenie dla stabilności polskiej gospodarki leśnej m.in. z powodu nieprecyzyjnych definicji dla takich terminów jak “las” “plantacja leśna” czy “degradacja lasów”. Zdaniem leśników z KS ZNiOŚiL projektowane rozporządzenie może być narzędziem ułatwiającym wymuszanie blokady gospodarczej wielu prawidłowo działających podmiotów.

Polecamy wpis: Zmiana w ustawie o lasach ograniczenia w zbywaniu nieruchomości leśnych

Zagrożenie dla ważnych branż gospodarki

wiceminister Edward Siarka

Rozporządzenie w sprawie wylesiania nie będzie dotyczyło tylko produktów eksportowanych do UE. Będzie również dotykało wszystkie produkty, w tym produkty nie tylko pochodzenia leśnego, czyli meble i różne produkty drzewne, ale także całego obszaru rolnictwa. Wszystkie produkty rolne również będą podlegały pod ocenę tego rozporządzenia. Będzie to generowało gigantyczne skutki dla podmiotów prowadzących tego rodzaju działalność i produkcję, ale również działalność handlową.

Wiceminister ocenił, że rozporządzenie wprowadziłoby bardzo poważne obciążenia dla służb celnych, ale także podmiotów gospodarczych.

wiceminister Edward Siarka

Każdy produkt od strony technicznej musiałby być oznaczony dokładnie co do miejsca pochodzenia. Musi również zapewniać, że produkt objęty listą z tego rozporządzenia jest wyprodukowany zgodnie z zasadami. To są trudne do oszacowania skutki. Każdy produkt od strony technicznej musiałby być oznaczony dokładnie co do miejsca pochodzenia. Musi również zapewniać, że produkt objęty listą z tego rozporządzenia jest wyprodukowany zgodnie z zasadami. To są trudne do oszacowania skutki.

Wiceminister podkreślał, że przemysł meblarski wypracowuje prawie 2,5 % polskiego PKB, a 9 % polskiego eksportu to produkty drzewne. To wielka branża, która zatrudnia ponad pół miliona ludzi.

W Polsce nie ma tego problemu

Edward Siarka 

Jesteśmy przeciwko temu rozporządzeniu. Polska nie kwestionuje roli lasów w ochronie klimatu i potrzeby ich ochrony. Owszem, degradacja lasów występuje w wielu miejscach np. Ameryki Płd. czy Afryki, ale w Polsce absolutnie nie mamy z tym do czynienia.

Lasy rzeczywiście pełnią rolę w ochronie klimatu i Polska tego nie kwestionuje. Nasz kraj na jednak poważne zastrzeżenia do zaproponowanych przez UE instrumentów.

Wiceminister poinformował posłów, że projekt stanowiska rządu w sprawie tego projektu rozporządzenia został już opracowany w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, w ścisłych kontaktach z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwem Rozwoju i Technologii oraz ministrem finansów. Projekt stanowiska rządu przyjęto przez Komitet ds. UE 14 lutego.

Źródło: Prawo.pl

Avatar: Monika Byś
Monika Byś

Redaktorka w OnGeo.pl. Analityczka danych i specjalistka rynku nieruchomości.