Czy nowelizacja OZE uderzy w „projekty parasolowe”?

Dodano: 2021-11-10 | Zaktualizowano: 2022-03-25 Czas czytania: ~3 min
Głosów: 10, średnia ocen: 5
mock

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) budzi coraz większe wątpliwości. Tym razem chodzi o tzw. projekty parasolowe, z których korzystają samorządy. Programy parasolowe są finansowane z funduszy europejskich w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych na lata 2014-2020 i zapewniają bardzo wysoki poziom wsparcia - od 60 do nawet 85 % kosztów inwestycji w domową mikroinstalację fotowoltaiczną.

  • Beneficjentami projektów parasolowych mogą być wyłącznie jednostki samorządu terytorialnego, ich związki oraz stowarzyszenia.
  • Dotacji na domowe instalacje fotowoltaiczne udziela Urząd Marszałkowski danego województwa.
  • Gmina pozostaje właścicielem domowych instalacji fotowoltaicznych przez tzw. okres trwałości, który trwa 5 lat od finalnego zakończenia całej inwestycji. Po tym czasie użytkownicy instalacji mogą wykupić ją od gminy.
  • Poziom dofinansowania jest wysoki i wynosi od 60 do 85% kosztów kwalifikowanych.
  • Opłacalność projektów parasolowych stoi pod znakiem zapytania. Mieszkańcy obawiają się nowych przepisów i masowo rezygnują z programu wsparcia.
  • Niedopełnienie kwestii formalnych w rozliczeniu projektów może skutkować nałożeniem kar na gminy, które mogą wynieść od 5 do 25% wartości projektu.

Czym są projekty parasolowe?

Projekty parasolowe to programy, których beneficjentami mogą być wyłącznie jednostki samorządu terytorialnego, ich związki oraz stowarzyszenia. Odbiorcami ostatecznymi są natomiast mieszkańcy danej gminy. Energia wytworzona z montowanych instalacji powinna być zużywana przede wszystkim na potrzeby własne gospodarstw domowych uczestniczących w projekcie, czyli zasilać instalacje w budynkach mieszkalnych.

Użytkownikiem instalacji mogą być osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą lub działalność rolniczą. Odbiorcami ostatecznymi nie mogą być: spółki prawa handlowego, jednostki samorządu terytorialnego i ich jednostki organizacyjne.

W tego typu projektach chodzi o to, że cały ciężar organizacyjny, odpowiedzialność za wdrożenie technologii oraz monitoring programu wsparcia lezą po stronie beneficjenta. Dotacji na domowe instalacje fotowoltaiczne udziela Urząd Marszałkowski danego województwa. Po stronie gminy pozostaje jednak przeprowadzenie rekrutacji mieszkańców, rozpisanie przetargu oraz wybór generalnego wykonawcy, który ostatecznie zajmie się montażem paneli fotowoltaicznych i instalacji solarnych.

Polecamy wpis: Energia słoneczna analiza potencjału solarnego w Raporcie o terenie

Obywatele gminy zakwalifikowani do programu zobowiązani są do wniesienia wkładu własnego do jednostki samorządowej w wysokości od 15 do 40 % kosztów instalacji netto oraz podatek VAT. Gmina pozostaje właścicielem domowych instalacji fotowoltaicznych przez tzw. okres trwałości, który trwa 5 lat od finalnego zakończenia całej inwestycji. Po tym czasie użytkownicy instalacji mogą wykupić ją od gminy.

Poziom dofinansowania jest wysoki i wynosi od 60 do 85% kosztów kwalifikowanych. Projekty parasolowe to jednak bardzo duże wyzwanie organizacyjno-finansowe z punktu widzenia gminy.

Mieszkańcy słusznie obawiają się nowych przepisów i masowo rezygnują z programu wsparcia

Czy nowelizacja OZE uderzy w „projekty parasolowe”?

O planach wdrożenia nowego sposobu rozliczenia dla domowych instalacji fotowoltaicznych pisaliśmy we wpisach:

Czy indywidualna instalacja fotowoltaiczna przestanie się opłacać?

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii 

Opłacalność projektów parasolowych stoi pod znakiem zapytania. Samorządowcy z Nowego Targu, Janowa Lubelskiego, Kozłowa i Tarnowskich Gór podczas posiedzenia komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o nowelizacji ustawy OZE wyrazili obawę o przyszłość programu wsparcia.

W samym Nowym Targu z programu parasolowego korzysta ponad 3,5 tys. mieszkańców gminy. Niestety w ostatnim czasie przez zmianę sposobu rozliczenia instalacji fotowoltaicznych, potencjalni użytkownicy wycofują swoje zgłoszenia do programu.  Zastępca burmistrza gminy Nowy Targ Marcin Kolasa podkreślał na posiedzeniu:

W kontekście zmian (…) mieszkańcy zaczynają się masowo wycofywać z projektów, które realizujemy

Wiceburmistrz wskazał, że mieszkańcy, którzy obecnie nie kwalifikują się w tegoroczny plan inwestycyjny, buntują się i zgłaszają zażalenia i żądania, by kolejne edycje programu były realizowane na tych samych zasadach, co w 2021r. Sztywna granica nowego systemu naliczania (do 31 grudnia 2021r.) daje w odczuciu samorządowców i mieszkańców, poczucie niesprawiedliwości i może skutkować powstaniem sporów między sąsiadami.

Mieszkańcy słusznie obawiają się nowych przepisów i masowo rezygnują z programu wsparcia. Powoduje to duży problem dla urzędników, którzy nie mają możliwości rozliczenia projektów dla Urzędów Marszałkowskich. Niedopełnienie kwestii formalnych może skutkować nałożeniem kar na gminy. Mowa tutaj o karze w wysokości od 5 do 25 % wartości projektu!

W listopadzie 2020r. gmina Janów Lubelski otrzymała wsparcie wysokości 2 450 650 zł. Na podstawie takich danych można by wyliczyć, że gdyby na ten moment gmina ta miałaby zapłacić kary, wynosiłaby ona od 122 532,50 zł do nawet 612 662,50 zł!

Na koniec zaapelowano o przedłużenie okresu przejściowego do końca 2022r., by projekty mogłyby być zrealizowane zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami.

Autor:

Monika Ojczyk

Analityk rynku nieruchomości, geodetka, specjalistka w zakresie prawa nieruchomości.

Wyszukaj działkę - sprawdź, zanim kupisz!

Wpisz np. Kraków 209/1