Logotyp Ongeo.pl
503 392 404
kontakt@ongeo.pl

Wskaźnik pokrycia planistycznego gmin - analiza PAN

Głosów: 5, średnia ocen: 5
mock

Wskaźnik pokrycia planistycznego gmin jest bardzo zróżnicowany w poszczególnych jednostkach samorządowych. Przedstawiamy wynik analizy wykonanej przez prof. Przemysława Śleszyńskiego z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN

  • W Polsce na koniec 2021 roku było 59,4 tys. miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
  • Na koniec 2021 roku 665 gmin miało wskaźnik pokrycia w wysokości minimum 90 proc.
  • Na trenach wyznaczonych w MPZP pod zabudowę mieszkalną może zamieszkać nawet 60 mln ludzi.

 

Czym jest wskaźnik pokrycia planistycznego?

Wskaźnik pokrycia planistycznego gmin, przedstawia procentowe pokrycie terenów danej gminy miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Dla obszaru całej polski pokrycie MPZP wg. analizy PAN wynosi 31,7% natomiast wg. analizy OnGeo wynosi 32,6%. 

Wynik analizy OnGeo przedstawiliśmy w osobnym artykule: Pokrycie MPZP, jaki obszar Polski ma plan zagospodarowania

Do ww. analizy wykorzystano bazę danych OnGeo.pl. Baza zawiera pełen rejestr miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla każdej gminy w Polsce. Rejestr jest na bieżąco aktualizowane o nowo uchwalane plany. 

Wskaźnik pokrycia planistycznego dla każdej z 2477 gmin - analiza PAN

W Polsce w końcu 2021 roku było 59,4 tys. miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, z czego 39,9 tys. (67 proc.) sporządzono na podstawie ustawy z 2003 r. Prof. Śleszyński zwrócił uwagę, że oznacza to, iż pozostała jedna trzecia planów miejscowych w Polsce pochodzi sprzed ponad dwóch dekad. Jego zdaniem istnieje zatem obawa, że plany te w jakiejś części mogą być zdezaktualizowane.

Z wyliczeń naukowca wynika, że łączna powierzchnia gmin pokryta planami wyniosła 9,9 mln ha, czyli 31,7 proc. powierzchni kraju. Pokrycie planistyczne jest jednak bardzo nierównomierne. Najwyższe odsetki powierzchni samorządów z obowiązującym planem miejscowym charakteryzują południową część kraju (województwo dolnośląskie, małopolskie i śląskie ze wskaźnikiem 66-73 proc.). Najmniej planów jest w województwie kujawsko-pomorskim, lubuskim i podkarpackim (poniżej 10 proc. powierzchni województw).

Jeśli chodzi o typy gmin, jak zauważył prof. Śleszyński, najwyższe pokrycie (50 i więcej procent) charakteryzuje największe miasta (powiatowe grodzkie, w tym stolice województw), a następnie ich strefy podmiejskie (40-45 proc.).

„Na tle całego kraju jest to pożądana sytuacja, niemniej można to interpretować także w ten sposób, że po prawie dwóch dekadach obowiązywania Ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, połowa powierzchni obszarów o najwyższej urbanizacji i ruchu inwestycyjnym wciąż nie jest pokryta planami miejscowymi” – zaznaczył naukowiec. „W końcu 2021 roku 665 gmin miało wskaźnik pokrycia w wysokości 90 proc. i więcej” – dodał.

Według prof. Śleszyńskiego, wskaźnik pokrycia planistycznego mówi o formalnym przygotowaniu dla inwestycji budowlanych i generalnie przeznaczeniu użytkowania terenu, jak też o spełnieniu obowiązku zachowania i kształtowaniu ładu przestrzennego.

„Niestety, plany miejscowe w pewnej części mają poważne wady. W wielu samorządach przeznaczono zbyt duże ilości terenów pod zabudowę, w tym mieszkaniową. Już w studiach gminnych pod tego typu tereny wskazuje się aż około 13 proc. powierzchni kraju. Przy tym aktualne tereny zabudowane i zurbanizowane (według definicji i danych Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii) to około 6 proc., z czego tereny mieszkaniowe to zaledwie 1,2 proc.. A więc już w studiach gminnych jest przeznaczanych 10 razy więcej gruntów pod zabudowę, niż jest obecnie” – wskazał naukowiec.

Dodał, że chociaż studium gminne nie jest aktem prawa miejscowego, to w praktyce w przypadku braku planu miejscowego trudno jest odmówić lokalizacji inwestycji w miejscu, dla którego dopuszcza się zabudowę.

Z kolei w planach miejscowych, jak zaznaczył prof. Śleszyński, pod zabudowę mieszkaniową - głównie jednorodzinną, a także wielorodzinną - przeznaczono 13,9 proc. ich powierzchni (przy pokryciu całego kraju poniżej jednej trzeciej powierzchni), a dodatkowo pod zabudowę zagrodową – kolejne 7,1 proc.

„Łatwo policzyć, że potencjalna podaż terenów pod mieszkalnictwo to ponad 2 mln ha (7 proc. powierzchni kraju). Według kilku różnych wyliczeń IGiPZ PAN, przyjmujących określone wskaźniki tzw. chłonności demograficznej, może tam zamieszkać nawet 60 mln ludzi” – powiedział naukowiec.  „Nadmiar terenów budowlanych przyczynia się do rozpraszania zabudowy i chaosu przestrzennego zapewne w nie mniejszym stopniu, niż osławione +wuzetki+ (decyzje o warunkach zabudowy), które  przygotowuje się w drodze decyzji administracyjnej dla terenów pozbawionych planu miejscowego” - ocenił.

Źródło informacji: PAP ( na podstawie danych Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju oraz GUS.)

Opracowanie redakcji

Artykuł przygotowany przez redaktorów portalu OnGeo.pl

Zdiagnozuj działkę.

Wyszukaj na mapie!

Wpisz: nazwę gminy, nazwę miejscowości lub dzielnicę oraz numer działki, a następnie wybierz działkę z listy podpowiedzi. Np.: Wieliczka, Mała wieś, 63
Wpisz nazwę gminy, miejscowości, nazwę ulicy, numer adresowy. Np.: Wieliczka, ul. Górnicza 10

Ostatnie artykuły

Komentarze (0)

Brak