News

Ogólnopolski protest rolników w obronie polskiej wsi

Opracowanie redakcji
2025-12-30
~4 min
Głosów: 3, średnia ocen: 5
Ogólnopolski protest rolników w obronie polskiej wsi

Od wczesnego rana w całej Polsce trwa symboliczny, ale bardzo wyraźny protest rolników. Przy drogach krajowych, trasach ekspresowych, autostradach i na wiaduktach stoją już setki oflagowanych ciągników oraz maszyn rolniczych. Akcja właśnie się rozpędza i według organizatorów będzie trwać co najmniej do godzin popołudniowych.

  • 30 grudnia w całej Polsce trwają skoordynowane protesty rolników.
  • Akcja obejmuje blisko 200 lokalizacji przy drogach krajowych, ekspresowych i autostradach.
  • Rolnicy sprzeciwiają się planowanej umowie handlowej UE-Mercosur.
  • Główne obawy dotyczą nieuczciwej konkurencji, jakości żywności i przyszłości polskiej wsi.
  • Protest ma charakter symboliczny - bez pełnych blokad, ale z wyraźnym przekazem.

Mapa protestów rolników 

Dzisiejszą akcję zorganizował Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników (OOPR). Według organizatorów protest odbywa się w blisko 200 lokalizacjach, co czyni go jednym z największych protestów w historii polskiego rolnictwa. Rolnicy nie zamykają dróg, ale jasno zaznaczają swoją obecność. Banery z hasłami „STOP Mercosur” i „W obronie polskiej wsi” powiewają na wietrze, przypominając, że stawka jest wysoka - chodzi o przyszłość polskiej wsi i bezpieczeństwo żywnościowe.

Według najnowszych danych z interaktywnej mapy protestów przygotowanej przez OOPR, zgłoszono ponad 180 punktów demonstracyjnych, a liczba ta wciąż rośnie dzięki zgłoszeniom od rolników. Mapa, dostępna online, pozwala na sprawdzenie lokalizacji w poszczególnych regionach i zachęca do dołączenia poprzez ustawienie pojazdów przy trasach o dużym natężeniu ruchu. Najwięcej protestów odbywa się w województwach wielkopolskim, łódzkim, kujawsko-pomorskim, dolnośląskim i mazowieckim, gdzie rolnicy tradycyjnie stanowią silną grupę społeczną. Przykładowe lokalizacje to:

  • Zachodniopomorskie: Droga S10 między Reczem a Wielgoszczem oraz wiadukt nad S3 przy węźle Pyrzyce.
  • Pomorskie: Czarlin na skrzyżowaniu dróg krajowych 91 i 22 (protest od 11:00 do 15:00).
  • Dolnośląskie: Zgorzelec, Leśna, Gryfów Śląski, Głogów, Marcinowice koło Świdnicy, Kiełczów, Oleśnica, Strzelin i Kryniczno.
  • Śląskie: Świerklany przy rondzie z dojazdem do A1.
  • Podlaskie: Biała Podlaska na DK2.
  • Wielkopolskie: Chludowo na DK11, Rokietnica na DW184, Gniezno na S5, Nowy Mieście nad Wartą na DK11, Jerca przy rondzie na DW432 i 308.
  • Lubuskie: Zielona Góra, Sękowice na DK32 przy granicy z Niemcami, Strzelce Krajeńskie na DK32, Dąb na wiadukcie nad A2 i wzdłuż DW473.
Mapa protestów
Mapa protestów

Te punkty to głównie drogi krajowe (np. DK11, DK2, DK32), ekspresówki (S10, S5), drogi wojewódzkie (DW184, DW432, DW308, DW473) oraz autostrady (A1, A2). Organizatorzy podkreślają, że akcja nie ma na celu całkowitego paraliżu ruchu – w wielu miejscach przejazd jest możliwy, choć z utrudnieniami. 

Główne przyczyny protestu: Zagrożenie z Mercosur

Sercem dzisiejszego protestu jest sprzeciw wobec planowanej umowy handlowej między Unią Europejską a blokiem Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj, Boliwia). Rolnicy obawiają się, że porozumienie otworzy europejski rynek na tanią żywność z Ameryki Południowej, produkowaną w znacznie niższych standardach środowiskowych, sanitarnych i dobrostanu zwierząt. To, według nich, bezpośrednio zagrozi:

  • Konkurencyjności polskich gospodarstw: Importowane produkty, takie jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol, będą tańsze, co może wyprzeć lokalną produkcję i doprowadzić do bankructw rodzinnych farm.
  • Bezpieczeństwu żywnościowemu kraju: Żywność z Mercosur nie musi spełniać rygorystycznych norm UE, co rodzi ryzyko dla zdrowia konsumentów. Jak podkreśla OOPR: „To jest krzyk oddolny ludzi, którzy zostali pominięci, pozostawieni bez opieki i bez realnej reprezentacji”.
  • Przetrwaniu polskiej wsi: Umowa uderzy w opłacalność produkcji rolnej, zwiększając koszty dla polskich rolników, którzy muszą przestrzegać unijnych regulacji, podczas gdy konkurencja z Południa ich nie obowiązuje.

Organizatorzy, w tym Krzysztof Olejnik z OOPR, wzywają Sejm do uchwalenia rezolucji zobowiązującej rząd do stanowczego sprzeciwu wobec umowy, na wzór Francji, która już zadeklarowała odmowę podpisania. „Protesty rolnicze są bezpośrednim skutkiem bierności, chaosu decyzyjnego i braku realnego wsparcia ze strony polskich polityków” - czytamy w oświadczeniu OOPR. Akcja ma być „mocnym sygnałem” dla Warszawy i Brukseli przed styczniowym głosowaniem w Parlamencie Europejskim.

Reakcje polityków i społeczeństwa

Protest zyskał szerokie poparcie w mediach społecznościowych, zwłaszcza na platformie X (dawniej Twitter), gdzie politycy i zwykli użytkownicy dzielą się informacjami i hasłami wsparcia. Były premier Mateusz Morawiecki napisał: „Polscy rolnicy wychodzą na ulice, by protestować przeciwko szkodliwej i nieuczciwej umowie z Mercosur. Umowie, która za czasów rządów PiS była skutecznie blokowana”. Podobnie europoseł Jacek Saryusz-Wolski podkreślił: „To oddolny protest przeciwko umowie UE–MERCOSUR, którą rolnicy uznają za zagrożenie dla polskiego rolnictwa i jakości żywności”.

Politycy z Konfederacji, jak Robert Waś czy Agnieszka Groszkowska, wzywają do obrony suwerenności żywnościowej: „Umowa handlowa z Mercosur to śmiertelne zagrożenie dla polskiego rolnictwa. Nie możemy na to pozwolić”. Nawet opozycyjni posłowie, tacy jak Krzysztof Ciecióra, krytykują rząd za bierność: „Rolnicy są wściekli na politykę UE i bezczynność polskiego rządu”.

Społeczeństwo również wspiera rolników - w mediach społecznościowych krążą apele o solidarność. Organizatorzy podkreślają niezależność akcji: „Nie życzymy sobie, aby ktokolwiek zabierał głos w sprawach dla nas kluczowych bez konsultacji z rolnikami”.

Co dalej? Możliwe eskalacje w 2026

Jeśli postulaty nie zostaną spełnione, OOPR nie wyklucza kolejnych akcji w 2026 roku, w tym bardziej radykalnych form protestu. Dziś jednak dominuje symbolika - jedność i widoczność. Jak mówią rolnicy, stawką jest nie tylko ich przetrwanie, ale bezpieczeństwo żywnościowe całego narodu. Dzisiejszy protest to przypomnienie, że polska wieś nie podda się bez walki.

Avatar: Opracowanie redakcji
Opracowanie redakcji

Artykuł przygotowany przez redaktorów portalu OnGeo.pl